Wybierasz się w góry? Przeczytaj ten poradnik!

Wybierasz się w góry? Bądź odpowiedzialny! Dbaj o swoje bezpieczeństwo i przestrzegaj zasad. Poniżej zamieszczamy poradnik, w którym dowiecie się, o czym pamiętać planując górską wyprawę. Zachęcamy do czytania.

Podstawowe zasady bezpiecznej turystyki:

Po przyjeździe pod Tatry daj swojemu organizmowi czas na aklimatyzację, nie zaczynaj wizyty na Podhalu od forsownej wycieczki w góry lub zimą od trudnej trasy narciarskiej. Organizm musi mieć czas na dostosowanie się do nowych warunków – w górach nasze organizmy działają inaczej. Jeśli przez większą część roku czas spędzamy za biurkiem pamiętajmy, że błyskawicznie nie zmienimy się w demona turystyki czy narciarstwa, stopniujmy sobie wysiłek tak, aby cały pobyt w górach przebiegał w dobrej formie, bez wyczerpania lub niepotrzebnych kontuzji.

Prognoza pogody – to elementarz każdego turysty. Przed planowanym wyjściem w góry, zawsze trzeba sprawdzić jaka czeka nas w Tatrach pogoda. Słońce i temperatura, ale również mgła, opady deszczu lub śniegu. Gwałtowne załamanie pogody może w ekstremalnych warunkach zamienić niewinną wycieczkę w góry w walkę o życie i zdrowie. W zależności od prognozy pogody – weźmy ze sobą niezbędne ubranie, prowiant i coś do picia. Zaopatrzmy się w ochronę przed deszczem lub śniegiem. Pamiętajmy o tym, że wychłodzenie w górach jest błyskawiczne, a zmoczona odzież nie zapewnia nam żadnej ochrony przed zimnem. Nawet jeśli w górach świeci słońce kiedy wychodzimy na wycieczkę, warto wziąć ze sobą do plecaka odzież, coś na wypadek gwałtownego ochłodzenia i załamania pogody. I rzecz bardzo ważna – w sezonie burzowym zawsze trzeba sprawdzić czy natura nie szykuje nam tego typu groźnej niespodzianki. Jeśli tak to starajmy się w góry wyjść na tyle wcześnie, aby koło południa schodzić już w dół z grani, na niżej położone szlaki.

Mierz siły na zamiary – przecenianie swoich sił i umiejętności w Tatrach to jeden z ciężkich, bo często niewybaczalnych grzechów w górach. Brawura, lekceważenie trudów wycieczki jaka nas czeka, czy zapominanie o braku naszych umiejętności, są częstymi przyczynami wypadków w Tatrach. Swoją przygodę z górami trzeba zaczynać od najprostszych szlaków i wycieczek i stopniowo zdobywać doświadczenie i umiejętności. Wycieczki w strefy wysokogórskie są wymagające i niosą zawsze ze sobą pewne ryzyko. Warto zastanowić się czy już jesteśmy gotowi na planowaną przez nas trasę. Jeśli mamy choć cień wątpliwości – odłóżmy wycieczkę na później lub tej skorzystajmy z pomocy wykwalifikowanego przewodnika tatrzańskiego. Zapewni nam bezpieczeństwo, obiektywny osąd sytuacji i naszych możliwości, podejmie ewentualną trudną decyzję o zawróceniu na szlaku, jak i w sposób właściwy będzie oceniać wspomniane wcześniej ryzyko.

Obuwie – tyle się o tym mówi, powstało tyle żartów i memów, a wciąż na szlakach pojawiają się panie w „szpilkach”. Choć tak naprawdę mamy na myśli tyle eleganckie, co bezużyteczne w Tatrach, damskie obuwie na jakimkolwiek obcasie. Jeśli chcemy wybrać się gdzieś poza drogę do Morskiego Oka, to tenisówki czy adidasy również nie są dobrym wyborem. Najlepsze są górskie buty o twardej podeszwie, które zabezpieczą nam pewny kontakt z podłożem, ochronią stopę przed skręceniem i zapewnią stabilność. Najlepiej jeśli będą to buty powyżej kostki, choć ostatnio eksperci skłaniają się ku tezie, że te poniżej również nie są złym rozwiązaniem. Dobrze, aby buty były przynajmniej do jakiegoś stopnia wodoodporne – nie ma nic gorszego niż marsz po górskim szlaku w kajakach z których przy każdym kroku wylewają się fontanny wody. Na rynku są również specjalne ochraniacze, które w dużym stopniu pomogą nam chronić buty przed przemoczeniem.

Ślisko oznacza niebezpiecznie. Opady deszczu zawsze powodują ,że na szlakach tych w dolinach, a na wysokogórskich szczególnie robi się ślisko. W terenach położonych niżej poślizgnięcie się i upadek może wiązać się z potłuczeniami, skręceniem nogi lub nawet poważniejszym urazem. Niestety to samo zdarzenie w eksponowanym terenie może zakończyć się poważnym wypadkiem lub nawet śmiercią. Pada deszcz – zawsze warto nasze plany odpowiednio zweryfikować tak, aby niepotrzebnie nie narażać zdrowia i życia naszego i naszych bliskich.

Burze – śmiertelne niebezpieczeństwo w Tatrach. Burze zawsze są groźne– bowiem ryzyko porażenia piorunem istnieje nawet podczas przemierzania płaskiego terenu. Kiedyś piorun śmiertelnie poraził mężczyznę spacerującego zakopiańską Równią Krupową. Co oczywiste, im wyżej się znajdujemy, tym zagrożenie rażenia piorunem jest wyższe. Szczególnie złą sławą owiany jest Giewont – stalowa konstrukcja krzyża działa bowiem jak piorunochron, ale wyładowania elektryczności uderzają bardzo często też w sztuczne zabezpieczenia, czyli łańcuchy i drabinki. Podstawowa zasada to prewencja – jeśli idziemy szlakiem do góry i widzimy pierwsze oznaki nadchodzącej burzy możemy zrobić tylko jedno: natychmiast zawrócić i zejść możliwe nisko w dół. Niezdobyty szczyt poczeka, będzie kolejna okazja żeby go zdobyć, nie ma sensu dla własnej ambicji narażać swoje życie i zdrowie. Jeśli już burza dopadnie nas w górach, to trzymajmy się z daleka od sztucznych zabezpieczeń i cieków wodnych. Drzewa również nie są dobrym sąsiadem podczas gwałtownych wyładowań atmosferycznych. Znajdźmy relatywnie najbardziej suche miejsce i usiądźmy ze skrzyżowanymi nogami, na plecaku. Pamiętajmy tak samo jak szybko burza w górach przychodzi, również szybko odchodzi.

Wychodząc w góry informuj gdzie się wybierasz i kiedy zamierzasz wrócić. W dobie telefonów komórkowych dawny zwyczaj zostawiania informacji o swojej wycieczce powoli odchodzi do zapomnienia. Tymczasem jeśli przydarzy się nam coś niespodziewanego, to nasz telefon może mieć już wyładowaną baterię lub też po prostu nie złapiemy zasięgu. Wychodzimy w góry – zostawmy bliskiej nam osobie informację gdzie się wybieramy i kiedy zamierzamy wrócić. Warto też, szczególnie przy wyprawach wysokogórskich, ustalić godzinę alarmową czyli czas po którym nasi bliscy powinni sprawę zgłosić pogotowiu górskiemu. Jeśli już zostawiamy informację to nie zmieniajmy w trakcie wyprawy jej kierunku – w przeciwnym wypadku ewentualna pomoc nie znajdzie nas tam, gdzie deklarowaliśmy że się udamy.

Telefon to bardzo przydatne narzędzie, w górach również. Pod warunkiem że działa i jest naładowany – trzeba o tym pamiętać – ładując wcześniej telefon, oszczędnie go używając – ograniczając niepotrzebne rozmowy i rozsądnie robiąc zdjęcia. Przydatny okazuje się zawsze power bank – o ile jest naładowany. Wpiszmy do kontaktów numery alarmowe do służb ratunkowych, możemy również zainstalować w naszym telefonie specjalne aplikacje, które nie tylko pomogą nam w razie wypadku na kontakt z pogotowiem górskim ale i też pomogą nas dokładnie zlokalizować

Samotność w górach nie jest wskazana – najlepiej na wycieczki wybierać się przynajmniej w duecie. W razie nieprzewidzianego zdarzenia jedno z nas będzie mogło wezwać pomoc nawet schodząc w dół do najbliższego schroniska. W razie nagłego zachorowania, zasłabnięcia, zawału serca możemy nie być w stanie sprawnie skorzystać z telefonu komórkowego. Góry łączą zaprośmy więc kogoś na wycieczkę – będzie raźniej i bezpieczniej.

Zimowa turystyka to wynalazek stosunkowo młody – wcześniej w sezonie zimowych ruch na szlakach zamierał. I nic w tym dziwnego – zimowe wędrówki po trudnych szlakach czy wyjścia w wysokie Tatry to już wyższa szkoła jazdy. Przykładem jest szlak na Rysy – latem turystycznym, a zimą wymagający już elementów alpinizmu. Niezbędny jest sprzęt jak raki i czekan, ale już samo ich posiadanie nie zapewni nam bezpieczeństwa. Odpowiednie umiejętności, a w okresie tzw. szklanych gór instynktowne działanie – w razie poślizgnięcia się na wyhamowanie mamy często jedną szansę a decydujące okazują się ułamki sekund.

Zagrożenie lawinowe – trzeba zawsze sprawdzić i nie lekceważyć żadnego. Kroniki TOPR udowadniają że najwięcej wypadków lawinowych ma miejsce podczas „dwójki”. Zagrożenie umiarkowane, a więc i często lekceważone przez niedoświadczonych turystów. Nic bardziej mylnego – tragiczna lawina która przysypała tyskich licealistów miała miejsce właśnie podczas dwójki. Tutaj wiele zależy od ukształtowania terenu na którym się znajdujemy, od pogody i od wielu innych czynników. Niezależnie od tego, każdy z uczestników wyprawy powinien posiadać zestaw lawinowy: detektor, sondę i łopatkę. Przydatny jeśli na wyprawę idziemy większą grupą w odpowiednich odstępach – bądźmy mądrzy – sami siebie nie odkopiemy. Dla wytrwałych turystów polecamy plecaki z lawinowym ABS – można go nie tylko kupić, ale i wypożyczyć. Podobnie w wypożyczalniach sprzętu turystycznego możemy zaopatrzyć się w raki, czekan, czy właśnie zestawy lawinowe.

346

Powrót